Archiwum dla kwiecień, 2015
Ważny obowiązek !!!
Opublikowane przez tkomarewski w Aktualności 27 kwietnia, 2015Przypominam kolegom myśliwym o obowiązku wynikającym z § 8 ust. 2 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 22 marca 2005 roku / Dz.U. z 2005 nr 61, poz. 548 ze zm. / w sprawie szczegółowych warunków wykonywania polowania i znakowania tusz, który mówi, że:
Myśliwy jest odpowiedzialny za bezpieczne używanie broni i amunicji i obowiązany jest do przestrzegania, między innymi, zasady przystrzeliwania broni co najmniej raz w roku.
Wobec powyższego Zarząd Koła zobowiązał Łowczego Józefa Bazylczyka do egzekwowania tego wymogu, również wobec myśliwych, którzy legitymują się aktualnym odstrzałem. Należy zatem dostarczyć łowczemu stosowne „ Zaświadczenie o przystrzelaniu broni”, wystawione przez instruktora strzelectwa myśliwskiego. Darz Bór. Zarząd Koła. T.K.
Komunikat ws. dyżurów w obwodzie 252 – Strabla
Opublikowane przez tkomarewski w Aktualności 26 kwietnia, 2015W związku z rozpoczęciem zasiewów kukurydzy w obwodzie 252 – Strabla i podjęciem przez zarząd koła decyzji ws. obowiązkowych dyżurów, poniżej przedstawiam opracowany grafik.
Jednocześnie informuję, że każdorazowo należy penetrować rewiry takie jak: Haraczewo, Woniaczka, Niewino, Grabina, Pulsze, Mieszuki oraz te wskazane przez kolegę Wincentego Oksiuta, u którego będzie znajdował się przedmiotowy grafik / adres zamieszkania: Mulawicze 54, tel. 517-842-818 /. Zaleca się aby dyżur pełniony był w godz. 21.00 – 4.00. Dopuszcza się także, w porozumieniu z kolegami umieszczonymi w grafiku, zmianę terminu dyżuru.
W przypadku myśliwych nie ujętych w harmonogramie, a zainteresowanych „ odstraszaniem dzików”, proszę o kontakt z nw. osobami i dołączenie do wyznaczonych grup.
26.04. – M. Romanowski, J. Bazylczyk
27.04. – D. Bender, M. Bender, R. Gebauer
28.04. – Z. Karwowski, T. Komarewski, Z. Koryszewski
29.04. – J. Szajowski, P. Szajowski, S. Markowski
30.04. – Z. Chrzanowski, P. Ortholan, P. Lebiedziński
01.05. – A. Gołembiewski, M. Łapuć, J. Gawryluk
02.05. – M. Kiersnowski, Z. Nietupski, W. Paciorkowski
03.05. – P. Naumczuk, W. Niewiński, P. Kos
04.05. – M. Makal, A. Siemieniako, J. Siemieniuk
05.05. – M. Łuszyński, A. Ziniewicz, Z. Zabrocki
06.05. – C. Sołowiej, Cz. Zabrocki, B. Pilcicki
07.05. – J. Jurkin, D. Krasowski, W. Oksiuta
08.05. – J. Zienkiewicz, P. Świrydowicz, W. Oniszczuk
Z góry dziękuję kolegom za zaangażowanie w realizację zadania.
Informuję także, że sezon polowań na sarny – rogacze, rozpoczynamy od dnia 23 maja br. Życzę połamania… Darz Bór. Zarząd Koła.T.K.
Wiosenne sprzątanie
Opublikowane przez tkomarewski w Aktualności 19 kwietnia, 2015Początek wiosny to okres generalnych porządków. Był czas na przyjemności, więc i musi znaleźć się chwila na tę zdecydowanie mniej lubianą czynność. Do polowania i wspólnego spędzania czasu przy biesiadnym stole nikogo nie trzeba specjalnie namawiać. Zdecydowanie gorzej bywa z frekwencją w sytuacji, kiedy strzelbę trzeba zamienić na mopa i wiadro z wodą… Ale jak mawiają znawcy tematu, liczy się jakość a nie ilość, a tej tym razem nie zabrakło.
Parafrazując wiersz Juliana Tuwima, można by rzec, że: „… Nagle – gwizd! Nagle – świst! Para – buch! Grabie, miotły i ścierki – w ruch! Najpierw powoli, jak żółw ociężale, ruszyła maszyna po szynach ospale…” Jak się okazało, wcale nie tak ospale, ponieważ efekt końcowy zasługuje na podziw. Okazuje się, że mężczyźni również potrafią – z dokładnością, zgodnie ze stereotypem, przypisaną kobietom – zetrzeć kurz i sprawić by podłoga lśniła.
Sprzątanie okazało się na tyle staranne i dokładne, że w jego efekcie odnalazła się zguba w postaci kluczyka do gabloty, w której przechowywany jest sztandar. Pamiętam dokładnie, jakie było „zamieszanie”, kiedy myśliwi z pocztu sztandarowego, zmuszeni byli metodą fizyczną rozprawić się z zamkiem, żeby zdążyć na czas. Ile było przy tym wzajemnych pretensji i oskarżeń…Okazuje się po czasie, że zupełnie nieuzasadnionych. Po raz kolejny potwierdziło się powiedzenie, że „ Nic w przyrodzie nie ginie…”. Śmiechu było co niemiara.
W czasie, kiedy kolejna taczka liści lądowała w ognisku, a pająki w popłochu uciekały z bezpiecznych kryjówek, w wędzarce „ dochodziły kiełbasy i szynki”, tylko po to żeby za chwilę pojawić się na stole. Wspólny posiłek zwieńczył „ kawał naprawdę dobrej roboty”. Pozdrawiam. Darz Bór. T.K.
