Koło Łowieckie Boruta

Koło Łowieckie Boruta

Archiwum autora

W oczekiwaniu na byka…

Opublikowane przez w Aktualności 9 września, 2014

Wiele czynników decyduje o „charakterze” rykowiska. Na jego przebieg oraz intensywność ma wpływ w szczególności wielkość populacji, struktura płci, warunki bytowe, specyfika łowiska oraz pośrednio aura. Literatura podaje, że okres godowy jeleni rozpoczyna się w połowie września i trwa około 4 tygodni. Jednakże teoria nie zawsze znajduje odzwierciedlenie w praktyce, gdyż w niektórych kołach byki – lekceważąc ustalenia ekspertów – zaczęły porykiwać już z końcem sierpnia, zaś w innych, myśliwi dopiero zaczynają przygotowania do celebrowania tej wyjątkowej chwili. Odkładając jednak dywagacje na półkę należy stwierdzić, że wielkimi krokami zbliża się kulminacyjny moment rui , w którym staniemy się świadkami wielu wspaniałych byczych koncertów i stoczonych walk o miano najlepszego tenora…Przynajmniej mam taką nadzieję, a ta – jak powszechnie wiadomo – umiera ostatnia.

Od tygodnia bardzo intensywnie penetruję rewir „ Łąki Kibitlewskiego” ale póki co nie spotkałem ciekawego okazu. Miałem co prawda okazję obserwować rogujące się chłysty, wściekle prężące przed sobą muskuły, ale poza ekscytującym widokiem moje łowy nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Kilka dni temu ciśnienie podskoczyło mi zdecydowanie mocniej, kiedy porykujący byk wyprowadził na łąkę 3 łanie. Jednakże jego wieniec, sylwetka oraz wiek, pozwoliły nazwać go co najwyżej byczkiem. Liczę na to, że niebawem pojawi się taki, który zwieńczy dzieło…

Tymczasem zamiast kapitalnego byka chwalę się pozyskanym borsukiem, który wczorajszego wieczoru nieostrożnie zbliżył się do mnie na odległość gwarantującą skuteczny strzał. Mój sympatyczny kolega zwykł mawiać, że należy brać co daje Św. Hubert, więc słuchając jego rady, wziąłem. Skrycie liczę, że nasz Patron niebawem wystawi mi byka, który okaże się powodem do dumy i stanie się przedmiotem niezliczonych gratulacji…

Życzę kolegom udanych łowów i wielu niezapomnianych chwil w poszukiwaniu byczego trofeum. Darz Bór. TK

 

 

 

 

 

 

 

 

Co tam w trawie piszczy…

Opublikowane przez w Aktualności 24 czerwca, 2014

Towarzysząc Czarkowi w poszukiwaniu rogacza, wykonałem kilka zdjęć świadczących o tym, że w obwodzie 252 nietrudno o spotkanie „ oko w oko” z dziką zwierzyną i to zarówno tą zaliczaną do łownej jak i tą będącą pod ścisłą ochroną.

Poważnie zastanawiam się nad zakupem nowego aparatu, który zapewniałby lepszą jakość zdjęć, gdyż te aktualnie wykonywane – jak widać na załączonym obrazku – mogą stanowić co najwyżej dokumentację fotograficzną z odbytych wypraw łowieckich. Dysponując odpowiednim obiektywem i mając do wyboru tak znakomite plenery, niejedna fotografia mogłoby być ozdobą galerii, i obiektem zazdrości myśliwych z innych kół.

To ponadto doskonała forma promocji dobrze prowadzonej gospodarki łowieckiej, której efektem są mniej lub bardziej licznie występujące różne gatunki zwierząt , w tym ptactwa. Darz Bór. TK.

Św. Hubert wreszcie się zlitował…

Opublikowane przez w Aktualności 16 czerwca, 2014

Sezon na rogacze można podzielić na kilka charakterystycznych faz. W tej pierwszej, rozpoczynającej się w połowie maja, będącej okresem intensywnego i regularnego żerowania, nietrudno o wypatrzenie ciekawego kozła, oczywiście pod warunkiem, że takowy „ przyszedł na świat”. Jedynym mankamentem tej pory roku, powodującym, że często powstrzymuję się od strzału – jest niestety zimowa suknia, utrzymująca się w przypadku starych samców nawet do połowy czerwca. Nie wspomnę o niewytartym scypule, który niejednokrotnie obserwowałem także na głowach 3-4 letnich kozłów. Z początkiem czerwca sezon polowań wkracza w II fazę. Kozły nie żerują już tak regularnie. Bardziej skupiają się na „znaczeniu” swoich rewirów, czego dowodem są między innymi pozostawione ślady „czemchania” oraz miejsca wyraźnie zdartej ściółki. Są w ciągłym w ruchu, a coraz bujniejsze zboża i wysokie trawy nie ułatwiają polowania. Z kolei lipiec otwiera III etap łowów, na który z niecierpliwością oczekują miłośnicy sztuki wabienia. Początek rui powoduje ożywienie wśród saren. Kozły uganiają się za rujnymi kozami, walczą z rywalami oraz bronią innym rogaczom dostępu do swoich ostoi. Doświadczony myśliwy, umiejętnie naśladujący pisk kozy bądź koźlaka, jest w stanie zwabić każdego „kawalera”. To niewątpliwie najlepszy okres by pozyskać wymarzonego rogacza. Komu jednak z różnych powodów nie powiodło się w łowach, pozostaje jeszcze okres jesienny, umożliwiający polowanie na samce sarny do 30 września. Proszę jednak nie zapominać, że w tym czasie uwaga myśliwych ogniskuje się na rozpoczynającym się rykowisku, a polowanie na rogacza schodzi zdecydowanie na drugi plan.

Nie przypominam sobie takiego sezonu, żeby wypatrzenie nietuzinkowego kozła, zajęło mi tyle czasu i pochłonęło tak wiele cennej energii. Podczas kilkunastu wyjazdów, kto wie czy nie kilkudziesięciu, widziałem ich naprawdę dużo, począwszy od tych najmłodszych w pierwszym łbie, a skończywszy na klasycznych szóstakach. Natomiast nie wpadł mi w oko żaden, którego chciałbym mieć w swojej kolekcji, czyli jakiś nietypowy albo wyjątkowo okazały – pretendujący do medalu. Wczorajszego wieczoru Św. Hubert wynagrodził moją wytrwałość i podarował mi bardzo ciekawego „selekta”, który na jednej tyce mieni się widlicą, a na drugiej szydłem. Gratulacje Józka i Czarka, utwierdzają mnie w dobrym wyborze…Darz Bór.TK.

Nasz adres

    Koło Łowieckie “Boruta” w Białymstoku

    15-101 Białystok, ul. Jurowiecka 33

    NIP 966 05 84 035

    Nr konta 84 1050 1953 1000 0090 3041 3091

    Wszelką korespondencję / wnioski, w tym o udostępnienie informacji publicznej, zapytania, etc. proszę kierować drogą pocztową.