Archiwum autora
II czyn myśliwski
Opublikowane przez tkomarewski w Aktualności 29 czerwca, 201527 czerwca br. odbył się II czyn myśliwski, w którym udział wzięło – podobnie jak poprzednio – 17 myśliwych, w tym 3 kolegów niebędących członkami „ Boruty”.
Dzięki dobrej organizacji pracy oraz właściwemu zaangażowaniu uczestników czynu udało się między innymi postawić nową ambonę w rewirze „ Żurawka”, uszczelnić ambonę na „ Górce”, rozebrać zagrodę w rewirze Saniukowicza oraz kontynuować korowanie żerdzi.
Oczywiście w ruch poszła również wędzarka. Boczusie, szyneczki i kiełbasy smakowały jak zwykle wyśmienicie…
W imieniu Zarządu Koła serdecznie dziękuję kolegom myśliwym za udział w pracach gospodarczo-porządkowych i już dziś zapraszam do udziału w kolejnym – zapewne równie pracowitym –spotkaniu, zaplanowanym w dniu 1 sierpnia br. . Darz Bór. T.K.
Wytyczne ws. bioasekuracji – ASF
Opublikowane przez tkomarewski w Aktualności 13 czerwca, 2015Wytyczne dotyczące stosowania zasad bioasekuracji przez myśliwych w czasie polowań, transportu tusz odstrzelonych dzików oraz w czasie pobierania próbek do badań laboratoryjnych w kierunku ASF, w obszarze objętym ograniczeniami i obszarze zagrożenia.
1.Zachowanie zasad bioasekuracji w łowisku, po dokonaniu odstrzału.
1. Zalecane jest unikanie patroszenia dzików w łowisku, tylko w miarę możliwości, niezwłoczne ich przewiezienie do punktu przetrzymywania tusz odstrzelonych dzików(1), w celu wykonania tej czynności w wyznaczonym miejscu na terenie punktu przetrzymywania tusz odstrzelonych dzików;
2. Dziki odstrzelone i przeznaczone do utylizacji, nie powinny być patroszone w łowisku. W ten sposób należy traktować w szczególności każdego odstrzelonego dzika, u którego przed dokonaniem odstrzału stwierdzono objawy nasuwające podejrzenie wystąpienia ASF;
3. W przypadku niemożności uniknięcia patroszenia dzików w łowisku (np. brak możliwości szybkiego wystudzenia tuszy, kontynuowanie polowania, itp.) czynność tę należy wykonywać mając na uwadze zapobieżenie przedostawania się płynów ustrojowych z pozyskanego dzika do środowiska;
4. Zaleca się dokonywanie patroszenia dzików na folii lub innym, szczelnym materiale;
5. Miejsce patroszenia należy obficie polać środkiem dezynfekcyjnym w odpowiednim stężeniu, według wskazań i zaleceń producenta danego środka dezynfekcyjnego. Dotyczy to także innych miejsc zanieczyszczonych krwią dzika, np. w trakcie przeciągania tuszy do środka transportu;
6. Patrochy i folia, na której dokonano patroszenia, powinny zostać umieszczone w szczelnym, plastikowym pojemniku lub worku;
7. Po wykonaniu wyżej wymienionych czynności należy zdezynfekować dłonie i obuwie.
2. Zachowanie zasad bioasekuracji w czasie przewożenia tusz dzików oraz patrochów lub całych dzików przed patroszeniem z miejsc polowania do miejsc przetrzymywania odstrzelonych dzików.
1. Środki transportu powinny być odpowiednio uszczelnione w celu zapobiegania możliwości wyciekania płynów ustrojowych, wydalin lub wydzielin;
2. Środki transportu powinny być wyłożone materiałem jednorazowego użytku lub materiałem wielorazowego użytku nadającym się do skutecznego czyszczenia i dezynfekcji (np. kuwety, folia ogrodowa, plandeka, worki plastikowe);
3. Środki transportu nie powinny być wykorzystywane w działalności związanej z utrzymywaniem lub hodowlą świń, świniodzików lub dzików w innych obszarach niż obszar zagrożenia i obszar objęty ograniczeniami;
4. Wskazane jest stosowanie plastikowych pojemników odpowiedniej wielkości, umożliwiających przeciąganie tusz lub niepatroszonych odstrzelonych dzików, w przypadku gdy nie ma możliwości dojazdu do miejsca dokonania odstrzału;
5. Punkt przetrzymywania tusz odstrzelonych dzików powinien być wyposażony w maty dezynfekcyjne i w mobilne urządzenia zapewniające możliwość mycia i dezynfekcji kół środków transportu oraz w razie konieczności ich przestrzeni ładunkowej;
6. Wskazanym jest zapewnienie oznakowanego miejsca do patroszenia dzików z zachowaniem zasad bioasekuracji, na terenie punktu przetrzymywania tusz odstrzelonych dzików;
7. Tusze przetrzymywane są w chłodni, natomiast patrochy gromadzone są oddzielnie; zaleca się, w miarę możliwości, przetrzymywanie patrochów w warunkach chłodniczych;
8. Patrochy oznacza się w sposób pozwalający na ich przyporządkowanie do danej tuszy przetrzymywanej w chłodni;
9. Dziki, o których mowa w pkt. 1 ppkt 2 niniejszych wytycznych, nie powinny być przetrzymywane razem z tuszami po wypatroszeniu;
10. W punkcie przetrzymywania tusz odstrzelonych dzików istnieje obowiązek dokonywania oględzin tusz przez urzędowego lekarza weterynarii;
11. Przed opuszczeniem punktu przetrzymywania tusz odstrzelonych dzików, wszystkie materiały jednorazowego użytku służące do zabezpieczenia przewożonej tuszy lub dzika przed patroszeniem, należy pozostawić na miejscu, w pojemniku przeznaczonym do ich gromadzenia, natomiast wszystkie materiały wielorazowego użytku powinny zostać poddane skutecznemu czyszczeniu i dezynfekcji;
12. Przed opuszczeniem punktu przetrzymywania tusz odstrzelonych dzików, zaleca się również przeprowadzenie mycia i dezynfekcji kół środków transportu oraz w razie konieczności ich przestrzeni ładunkowej.
3. Zachowanie zasad bioasekuracji przy pobieraniu próbek bo badań laboratoryjnych w kierunku ASF
1. Próbki do badań laboratoryjnych należy pobierać do plastikowych probówek jednorazowego użytku, a następnie umieścić je w worku foliowym i oznakować. Po zabezpieczeniu próbki, zewnętrzna powierzchnia opakowania w którym umieszczono probówkę, powinna zostać poddana dezynfekcji. Minimalna objętość próbki krwi, wystarczająca do wykonania badań laboratoryjnych wynosi 2 ml. 11 czerwca 2015 roku – Głowny Lekarz Weterynarii.
Jak na rogacze to tylko ze szwagrem
Opublikowane przez tkomarewski w Aktualności 9 czerwca, 2015Zachęcany przez kolegów myśliwych do częstszego odwiedzania obwodu 252 w okolicach Strabli w tym roku obiecałem sobie że lepiej poznam topografię tamtego terenu. Z pomocą kolegi Jerzego Siemieniuka i Piotra Naumczuka okazało się to dość łatwe. Kilka wyjazdów w wybrane rewiry i polowanie z podchodu dały niezły już ogląd sytuacji. Pozyskana wiedza miała zaprocentować w sezonie polowań na rogacze.
Pierwsze jego dni upłynęły na lokalizacji, a potem na obserwacji kilku sztuk kozłów, ocenie ich poroża, sylwetki, wieku i zwyczajów. Nie odkryję Ameryki jeżeli stwierdzę że zastane w kniei sytuacje rzadko się powtarzają, więc za każdym razem wracając w to samo miejsce widziałem innego kozła i to z reguły nie był to dogodny układ do oddania skutecznego strzału. Polowanie kończyło się więc jedynie na kilkukilometrowej wędrówce brzegiem łąk wzdłuż linii lasu, zagajników i olszyn. Niezapomniane sceny z udziałem wschodzącego lub zachodzącego słońca i widoki łąk skąpanych w mlecznej mgle wynagradzały jednak włożony w polowanie wysiłek.
Kilka dni przerwy……. i telefon od szwagra (Sławka Markowskiego) z pytaniem „Jedziemy…?” Odpowiedź mogła być tylko jedna. „Jedziemy!!”
Wpisy do rejestru polowań i ruszyliśmy w plener (Ja ,Sławek i Piotrek). Tym razem wybrałem rewir Szopa. Od razu przed wyjściem na łąki, tuż przy lesie natknąłem się na spokojnie pasącą się kozę. Nie miałem wyjścia musiałem się wysunąć bo zgodnie z planem i kierunkiem wiatru moja marszruta miała prowadzić w głąb ogromnej łąki. Po kwadransie w lornetce zauważyłem oddalające się ode mnie cztery daniele i idącą na mnie kolejną kozę. Rogacza ani śladu. Pokonując kolejne rowy melioracyjne zorientowałem się że jest już szaro i dzisiejszego wieczoru wrócę z polowania bez trofeum. Ale……
Św.Hubert bywa nieobliczalny i w drodze powrotnej przy świecącym już Księżycu dojrzałem sylwetki czterech dzików. Szedłem pod wiatr od czasu do czasu spoglądając w lornetkę. Dalsze podchodzenie po dość wysokiej już trawie uznałem za zbyt ryzykowne. Buchtując łąkę i niczego się nie spodziewając przemieszczały się wolno prosto na mnie więc miałem sporo czasu na wybór konkretnej sztuki. Podpórka, przyspiesznik i skuteczny strzał do przelatka. Sukces jedynie połowiczny bo na rozkładzie miał być rogacz, ale nie ja tu rządzę.
Następnego dnia znowu telefon od szwagra i w drogę. O 19 byliśmy już w łowisku. Tradycyjne Darz Bór i każdy do swojego rewiru. Idę w miejsce, w którym widziałem wcześniej typowego „selekta”. Dochodząc do miejsca gdzie go poprzednio widziałem i napotykam go ponownie. Pasie się spokojnie na małej łączce , nic go nie niepokoi, wiatr mam idealny. Jeszcze jedno spojrzenie na parostki i szybka decyzja. Znowu podpórka, sztucer , luneta a kozioł stoi „na sztych”, czekam dość długo a adrenalina robi swoje , jest … stanął do boku ,przyspiesznik, wstrzymanie oddechu, strzał i rogacz pada w ogniu.
Spotykamy się w umówionym miejscu. Okazuje się że szwagier też miał okazję z której skorzystał.
Ostatni kęs, sesja zdjęciowa a po niej szwagier przypomina mi że dzisiaj są moje urodziny. Wracamy do domu i świętujemy wspólny sukces przy myśliwskim stole. Lepszego prezentu nie mogłem sobie wymarzyć.
Dzięki szwagier. Darz Bór. Andrzej Siemieniako
