Koło Łowieckie Boruta » Archiwum Garść wspomnień i dublet | Koło Łowieckie Boruta

Koło Łowieckie Boruta

Koło Łowieckie Boruta

Garść wspomnień i dublet

Opublikowane przez w Aktualności 27 października, 2013
Warning: Illegal offset type in /home/platne/koloboruta/public_html/wp-includes/sejxmhfp.php on line 277

Deszczowe i mgliste popołudnie nie zapowiadało udanych łowów. Czasem jednak zdarza się tak, że zew polowania jest silniejszy od zdrowego rozsądku. Tym razem wybór padł na „Łąkę Kibitlewskiego”, miejsce – pod wieloma względami – szczególne i wyjątkowe. Grzechem zaniechania byłoby w tym momencie nie wspomnieć o moim – św. pamięci – tacie, z zawodu leśniku, z zamiłowania myśliwym, a przede wszystkim człowieku, który ukochał piękno podlaskiej przyrody. To jej poświęcił całe życie, to o nią walczył bezpardonowo, sprzeciwiając się decyzjom, które według jego wiedzy i doświadczenia, mogły wyrządzić nieodwracalną szkodę. Zawsze powtarzał, że las to ogromna bioróżnorodność, w której każda żywa istota ma swoje miejsce i określoną rolę do spełnienia…Dlatego doceniał i szanował ludzi, których wrażliwość i szacunek do przyrody, pozwalały mu realizować zawodową misję…Kiedy dzisiaj, po trzymiesięcznej przerwie, zalogowałem się na ambonie, w ulubionym rewirze Henia, odtwarzałem w pamięci nasze wspólne zasiadki, pierwsze skuteczne strzały, szczere ojcowskie gratulacje i dumę na jego twarzy podczas dekoracji złomem. Zdałem sobie sprawę z faktu, że pewien etap życia zakończył się bezpowrotnie. Na szczęście pozostała ambona, nasza łączka, mnóstwo cudownych wspomnień i pamięć…Nagle deszcz przestał padać, dość silny południowy wiatr rozgonił mgłę, a zza chmur wyjrzało zachodzące słońce. Byk i łanie, które wysunęły się dostojnie na brzeg łąki, stały się esencją piękna i niepowtarzalności. Mogłoby się zdawać, że już dawno po rykowisku i minimalne szanse na spotkanie z królem puszczy, a tu nic bardziej mylnego. Jestem głęboko przekonany, że w tej nieoczekiwanej i jednocześnie miłej niespodziance KTOŚ wspierał Św. Huberta ! Nierzadko się przecież zdarza żeby mieć tyle czasu, taki komfort i tak idealne warunki do oceny. Co do zasady zwykle tych elementów brakuje i efekt finalny decyzji podjętej przez niecierpliwego i niefrasobliwego myśliwego jest daleki od oczekiwań. Tym razem mogłem podziwiać sylwetkę byka w całej okazałości i co najważniejsze dokładnie przyjrzeć się formie poroża. Jednostronnie koronny dziesiątak, o wadze tuszy – zgodnie z pomiarem na skupie – 147 kg, najprawdopodobniej w trzeciej klasie wieku, okazał się klasycznym selektem. Po strzale zdezorientowane łanie na sekundę przytrzymały się przed ścianą lasu co pozwoliło mi na oddanie drugiego skutecznego strzału. Ale żeby wszystko nie wyglądało tak różowo wypada mi dodać – nie zagłębiając się w szczegóły – że byka musiałem jeszcze dostrzelić. Oczywiście w poszukiwaniu postrzałków wsparłem się sprawdzoną Reją, która i tym razem nie miała problemów z podjęciem tropu oraz niezawodnymi kolegami. Mam nadzieję, że jeszcze w tym sezonie będę miał okazję do rewanżu…Darz Bór. TK

Komentowanie jest zamknięte.

Nasz adres

    Koło Łowieckie “Boruta” w Białymstoku

    15-101 Białystok, ul. Jurowiecka 33

    NIP 966 05 84 035

    Nr konta 84 1050 1953 1000 0090 3041 3091

    Wszelką korespondencję / wnioski, w tym o udostępnienie informacji publicznej, zapytania, etc. proszę kierować drogą pocztową.