Opublikowany przez
Adam w
Aktualności
10 września, 2014
Zarząd KŁ Boruta, na posiedzeniu w dniu 09.09.2014r , podjął decyzje wypłaty myśliwym premii w wysokości 90 zł za zastrzelenie dzika i dostarczenie do chłodni w m. Studzianki. Dzika należy następnie ( po negatywnym wyniku badań na ASF ) wziąć na własny użytek.
Jednocześnie zarząd apeluje o zwiększenie intensywności polowania na dziki w związku z ASF i bezwzględną koniecznością wykonania planu łowieckiego.
Darz Bór
Andrzej Gołembiewski
Prezes KŁ Boruta
Opublikowany przez
Adam w
Aktualności
10 września, 2014
Zarząd KŁ Boruta podpisał umowę z Powiatowym Inspektoratem Weterynarii w Białymstoku na wykonanie czynności dostarczania odstrzelonych dzików w związku ze zwalczaniem afrykańskiego pomoru świń.
Dzik po odstrzale winien być niezwłocznie dostarczony do chłodni KŁ Leśnik w Studziankach ul. Wasilkowska 99.
Umowa obowiązuje do końca września 2014r.
Dziki będą odbierane po badaniach na potrzeby własne myśliwego.
Darz Bór
Andrzej Gołembiewski
Opublikowany przez
tkomarewski w
Aktualności
9 września, 2014
Wiele czynników decyduje o „charakterze” rykowiska. Na jego przebieg oraz intensywność ma wpływ w szczególności wielkość populacji, struktura płci, warunki bytowe, specyfika łowiska oraz pośrednio aura. Literatura podaje, że okres godowy jeleni rozpoczyna się w połowie września i trwa około 4 tygodni. Jednakże teoria nie zawsze znajduje odzwierciedlenie w praktyce, gdyż w niektórych kołach byki – lekceważąc ustalenia ekspertów – zaczęły porykiwać już z końcem sierpnia, zaś w innych, myśliwi dopiero zaczynają przygotowania do celebrowania tej wyjątkowej chwili. Odkładając jednak dywagacje na półkę należy stwierdzić, że wielkimi krokami zbliża się kulminacyjny moment rui , w którym staniemy się świadkami wielu wspaniałych byczych koncertów i stoczonych walk o miano najlepszego tenora…Przynajmniej mam taką nadzieję, a ta – jak powszechnie wiadomo – umiera ostatnia.
Od tygodnia bardzo intensywnie penetruję rewir „ Łąki Kibitlewskiego” ale póki co nie spotkałem ciekawego okazu. Miałem co prawda okazję obserwować rogujące się chłysty, wściekle prężące przed sobą muskuły, ale poza ekscytującym widokiem moje łowy nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Kilka dni temu ciśnienie podskoczyło mi zdecydowanie mocniej, kiedy porykujący byk wyprowadził na łąkę 3 łanie. Jednakże jego wieniec, sylwetka oraz wiek, pozwoliły nazwać go co najwyżej byczkiem. Liczę na to, że niebawem pojawi się taki, który zwieńczy dzieło…
Tymczasem zamiast kapitalnego byka chwalę się pozyskanym borsukiem, który wczorajszego wieczoru nieostrożnie zbliżył się do mnie na odległość gwarantującą skuteczny strzał. Mój sympatyczny kolega zwykł mawiać, że należy brać co daje Św. Hubert, więc słuchając jego rady, wziąłem. Skrycie liczę, że nasz Patron niebawem wystawi mi byka, który okaże się powodem do dumy i stanie się przedmiotem niezliczonych gratulacji…
Życzę kolegom udanych łowów i wielu niezapomnianych chwil w poszukiwaniu byczego trofeum. Darz Bór. TK