Koło Łowieckie Boruta

Po białej stopie

Opublikowany przez w Aktualności Styczeń 17, 2017

15 stycznia 2017 roku miało miejsce, kolejne już w tym sezonie łowieckim, polowanie zbiorowe zorganizowane w obw. 252. W słowniku gwary myśliwskiej pod literą „p” można odnaleźć słowo „ ponowa”, które opisuje zjawisko atmosferyczne polegające na świeżym opadzie śniegu. „ Biały puch” i niewielki mróz w praktyce oznaczają wymarzone warunki do tropienia zwierzyny, a polowanie w takich okolicznościach przyrody stanowi przysłowiową wisienkę na torcie, której smak mieli nadzieję poczuć wszyscy uczestnicy łowów.

Na bardzo prawdopodobną możliwość delektowania się deserem, ciężko zapracowali prowadzący Józek, jego pomocnik Zbyszek oraz kol. Piotrek, którzy wczesnym rankiem spenetrowali łowisko w poszukiwaniu świeżych śladów dzików. Zrobili to na tyle profesjonalnie, że w zasadzie w każdym pędzeniu można było stwierdzić obecność „czarnego zwierza”, od czasu do czasu akcentowaną wystrzałem z broni palnej. Jak to jednak zwykle bywa dużo gorzej było ze skutecznością i żeby pokusić się o statystykę w oparciu o liczbę strzałów w stosunku do pozyskanej zwierzyny, to do uśmiercenia jednego dzika potrzeba było ich dzisiaj co najmniej 5!. Czasem jednak powodem tego stanu rzeczy nie był brak doświadczenia i umiejętności strzeleckich lecz emocje, które zwykle mnożą złe decyzje. Po każdym miocie trwały ożywione dyskusje, na koniec których pojawiały się konkretne wnioski. Obyśmy tylko o nich nie zapominali podczas kolejnych polowań…

Nie mniej jednak wspólne spotkanie należy zaliczyć do udanych. 3 dziki i 1 lis to całkiem przyzwoity pokot.             „ Zbiorówkę” zakończyło wspólne ognisko oraz jakże ważny moment wyłonienia króla, wicekróla i króla pudlarzy. Najskuteczniejszy okazał się kolega Piotrek, zaraz po nim byłem ja, natomiast medal króla pudlarzy powędrował w ręce kol. Jurka.

Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich uczestników. Gorące podziękowania dla prowadzących łowy, ich pomocników oraz dzielnych naganiaczy. Do miłego zobaczenia. Darz Bór. Tomasz Komarewski.

Pióro na rozkładzie

Opublikowany przez w Aktualności Styczeń 9, 2017

W dniu 7 stycznia 2017 roku – zgodnie z harmonogramem polowań zbiorowych – w pięknej, słonecznej, zimowej scenerii i przy wyjątkowo siarczystym mrozie, odbyły się „bażancie łowy”. Wzięło w nich udział 25 myśliwych, wspieranych przez pięć wyszkolonych psów oraz dwa czworonogi, które z zakresie stójki i aportu stawiają dopiero pierwsze kroki.

220 sztuk kuraków wpuszczonych do łowiska miało dać gwarancję emocjonującego polowania i zaprezentowania przez myśliwych strzeleckiego kunsztu, a gdyby ten jednak zawiódł, wykorzystania doświadczenia psów – biegłych w aporcie i efektywnym dochodzeniu postrzałków.

Rzeczywiście już pierwszy miot pokazał ogromne emocje. Ptaki nadlatywały nad linię myśliwych z różnych kierunków, z różnej wysokości i w różnym tempie, co sprawiało wiele trudności podekscytowanym uczestnikom, nawet tym, którzy o swoje umiejętności strzeleckie namiętnie dbają, regularnie uczestnicząc w treningach i zawodach strzeleckich. W niektórych przypadkach były one tak silne, że zdarzały się strzały na granicy bezpieczeństwa, a wydobywające się z lufy śruciny, nie zawsze poruszały się po właściwej trajektorii lotu. Dlatego też opisana sytuacja wymusiła na prowadzącym łowy i jego pomocniku natychmiastową reakcję, zmierzającą do ostudzenia „nadprogramowych bodźców” i przypomnienia myśliwym o bezwzględnym obowiązku przestrzegania zasad bezpieczeństwa. Reprymenda została przyjęta z należytą uwagą i zrozumieniem. Nikogo przecież nie trzeba przekonywać do tego, że zawsze jest lepiej zapobiegać niż leczyć.

Przy temperaturze powietrza -22 stopnie C, nawet silne promienie słońca nie są w stanie zapobiec przed wychładzaniem się organizmu. Dlatego też organizatorzy przewidzieli krótką pauzę na posiłek regeneracyjny. Kiełbaska z ogniska i łyk gorącej herbaty były miłym przerywnikiem przed kolejnymi pędzeniami, zapowiadającymi się równie ekscytująco jak poprzednie.

Ostatni miot, przeprowadzony w rewirze „ Łapcie,” był pokazem wysokich umiejętności strzeleckich kolegów myśliwych oraz kapitalnej pracy psów. Zaledwie 5 spośród 45 wypłoszonych bażantów „ uszło z życiem”, a wszystkie zbarczone koguty w konsekwencji spotkała wątpliwa przyjemność kontaktu z kufą aportera.

Królem polowania został kolega Zbyszek Zabrocki z bardzo dobrym wynikiem 16 ustrzelonych kuraków zaś medal wicekróla zawisł na szyi kol. Marka Krajewskiego, któremu Św. Hubert podarował 12 bażantów.

Dzięki – znanej wszystkim doskonale – gościnności kolegi Józka, biesiada myśliwska, kończąca wspólne łowy, odbyła się w jego prywatnej kwaterze myśliwskiej. Przed rozpoczęciem uczty kulinarnej o modlitwę zadbał ks. Henryk Ziółkowski – kapelan podlaskich myśliwych, który w jednym z miotów, w krótkich odstępach czasu, bardzo efektownie upolował 4 koguty. Stając na sąsiednim stanowisku mogłem podziwiać „ celne oko” kapelana. Na stołach poza wieloma smakołykami nie zabrakło także potraw z kuchni myśliwskiej i nie muszę chyba dodawać, kto był tego autorem. Myślę, że spośród wielu smaków, każdy znalazł ten swój ulubiony…Nie zabrakło także toastów i podziękowań skierowanych do organizatorów, kolegów myśliwych, naganiaczy oraz właścicieli czworonogów, bez których o okazałym pokocie nie mogło być mowy.

Jeszcze raz dziękując uczestnikom za wspaniałe polowanie, przeprowadzone w miłej i koleżeńskiej atmosferze, z ogromną przyjemnością zapraszam wszystkich ponownie za rok. Mam także głęboką nadzieję, że zdobyte doświadczenie sprawi, że kolejna „ zbiorówka” jeszcze bardziej zapadnie wszystkim w pamięci.

Darz Bór. Tomasz Komarewski.

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

Opublikowany przez w Aktualności Grudzień 21, 2016

Szanowni myśliwi.

Z okazji świąt Bożego Narodzenia  Zarząd Koła Łowieckiego Boruta składa najserdeczniejsze życzenia świąteczne. Życzymy dużo zdrowia , miłości , szczęścia Wam i Waszym rodzinom. Myśliwym – sukcesów i szczęścia łowieckiego.

Niech Bór Darzy Borucie !

Zarząd Kł Boruta

Nasz adres

    Koło Łowieckie “Boruta” w Białymstoku

    15-196 Białystok, ul. Tadeusza Kantora 6

    e-mail: kontakt@koloboruta.pl

    NIP 966 05 84 035

    Nr konta 84 1050 1953 1000 0090 3041 3091